Jednostka Wojskowa KOMANDOSÓW

czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza
11 maja 2018
JAKOŚĆ CZY ILOŚĆ
oraz odpowiedzi na inne trudne pytania


Kryterium – zasada wyznaczająca sposób osądzania czegoś pod względem obecności, braku lub stopnia posiadania pewnych cech, jakości”.[1]

„Jakość to ogół właściwości wyrobu lub usługi decydujących o zdolności wyrobu lub usługi do zaspokojenia stwierdzonych lub przewidywanych potrzeb”.[2

Przytoczenie powyższych definicji nie jest dziełem przypadku, czy wyrazem braku pomysłu na lepsze rozpoczęcie moich rozważań. Jest to zabieg celowy i przemyślany ponieważ pozwoli nam łatwiej się porozumieć w temacie sprawy, która tylko pozornie zdaje się być łatwą. Jakie więc będą kryteria jakości dla operacji i sił specjalnych?

Odpowiedź na to pytanie rozpocznę od sprawdzenia naszego głównego narodowego dokumentu regulującego obszar operacji specjalnych, czyli DD/3.5. [3] Co bardzo istotne, doktryna ta podaje kryteria oceny operacji specjalnych oraz kryteria, które muszą spełniać siły wydzielane do prowadzenia tychże operacji.

Najogólniej kryteria oceny operacji specjalnych sprowadzają się do czterech aspektów pod kątem których sprawdza się daną operację/zadanie na etapie jego przygotowywania. Pozytywna odpowiedź na pytania pozwala podjąć decyzję o zasadności użycia sił specjalnych do przeprowadzenia konkretnej misji. Wydaje się to zagmatwane? Złapmy więc nitkę od koleżanki Ariadny i kroczmy śmiało naprzód.

W tym punkcie niezwykle istotne jest, by uświadomić sobie w czyjej skórze obecnie siedzimy (lub też w czyich jesteśmy butach, jak mawiają nasi sojusznicy zza wielkiej wody). Otóż jesteśmy osobą na stanowisku decyzyjnym wysokiego lub średniego szczebla – możemy więc poczuć wygodę ministerialnego fotela lub generalskie lampasy na spodniach. Tak, czy inaczej, mamy do dyspozycji pewien zakres sił konwencjonalnych oraz jakiś element sił specjalnych (może być to kilku ludzi, a może nawet kilka jednostek – nie ma to znaczenia) i zadanie do wykonania. Chcielibyśmy odruchowo podejść do drzwi z napisem „specjalsi” i dać zadanie komandosom, lecz na przeszkodzie stoi czterech nieposiadających karków ochroniarzy, którzy pozwolą przejść tylko po udzieleniu właściwej odpowiedzi.

Pierwszy ma na imię „zgodność misji”. Da nam wolną drogę jeśli udowodnimy mu, że nasze nowe zadanie leży w obszarze operacji specjalnych (o czym szerzej napisano tutaj).

Za nim stoi „wykonalność misji".  Zapyta czy nasi komandosi są odpowiednio do tej operacji przygotowani, wyszkoleni, posiadają odpowiednie umiejętności oraz czas niezbędny na planowanie i realizację zadania.

Kolejny ochroniarz zainteresuje się wystarczalnością sił i środków. Dociekać będzie, czy posiadane dane rozpoznawcze są wiarygodne i aktualne. Będzie także chciał mieć pewność czy dostępne są niezbędne siły i środki do wsparcia i zabezpieczenia naszej misji.

Przed samymi drzwiami stoi „uzasadnienie” – nasze własne sumienie, które zapyta czy warto jest podjąć ryzyko i realizować to zadanie.

Udało się! Ostatni ochroniarz dał nam wolną drogę i otwieramy upragnione drzwi. Ale kim właściwie są owi „specjalsi”?

Zgodnie z DD/3.5 są to odpowiednio przygotowani, wyszkoleni, wyposażeni i zorganizowani żołnierze przeznaczeni do realizacji zadań rozpoznania specjalnego, akcji bezpośrednich i wsparcia militarnego w formie operacji jawnych, niejawnych i dyskretnych. Posiadają w swoich strukturach elementy bojowe, dowodzenia, łączności, wsparcia bojowego i zabezpieczenia logistycznego. Posiadają własne procedury planowania i działania umożliwiające im zdolność do szybkiego użycia oraz realizacji zadań zarówno samodzielnie, jak i wspólnie z siłami konwencjonalnymi.

Komandosi bez szemrania przyjęli zadanie i szybko zabrali się do roboty. Na tym etapie należy spodziewać się z ich strony pytań, czy też próśb dotyczących zadania. Mogą (i będą) żądać najświeższych danych rozpoznawczych oraz zdjęć, podglądu ze środków rozpoznawczych pilotowych i bezpilotowych, dodatkowych środków wsparcia, którymi sami nie dysponują. Czy jest to przejaw pychy, że podwładny zwraca się z takimi wnioskami zamiast po prostu wykonać zadanie? Nie, to przejaw dojrzałości, profesjonalizmu oraz perfekcji w każdym aspekcie. Na etapie przygotowywania misji liczy się bowiem każdy, nawet najdrobniejszy szczegół. Już przed wykonaniem zadania komandos pokazuje swoją najwyższą jakość nie szczędząc wysiłku w przygotowania. „Im więcej potu na treningu, tym mniej krwi w boju” – to powiedzenie zna każdy żołnierz Jednostki.

Czas realizacji zadania to zawsze moment decydujący. Z tego powodu komandosi nie chcą aby o ich planach i „robocie” widział ktokolwiek spoza wąskiego grona osób upoważnionych. To znowu nie pycha lecz troska zarówno o powodzenie misji jak i własne życie czy też zdrowie. Niektórzy mniej zorientowani żołnierze wojsk konwnecjonalnych nazywają żołnierzy wojsk specjalnych „difakowcami” [4]. Jest to najlepszy przykład efektywności naszych cichych i skutecznych działań. Skąd mogą wiedzieć, że kilka pojazdów wyjechało z bazy około północy i po kilku godzinach wróciło skoro w tym czasie odpoczywali?.

Dla komandosa „robota” nie kończy się na powrocie do bazy. Zanim położy się spać obsłuży sprzęt, uzupełni zapasy, naładuje baterie do radiostacji oraz, co najważniejsze dokładnie przemyśli i przeanalizuje całą operację. Wyciągniecie wniosków tak by na przyszłość działać jeszcze lepiej i jeszcze skuteczniej jest bardzo ważnym elementem podsumowującym daną misję.

Ile więc jesteśmy warci? Gen. Piotr Patalong, inspektor Wojsk Specjalnych, podczas wykładu dla studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego powiedział, iż przykładem skutecznego działania wojsk specjalnych jest z pewnością nasze zaangażowanie w misji ISAF w Afganistanie. Tylko w ciągu dwóch zmian Zgrupowanie Wojsk Specjalnych przejęło znaczne ilości materiałów i urządzeń przygotowanych do produkcji improwizowanych ładunków wybuchowych. Szacuje się, że dzięki operacjom specjalnym udało się zapobiec ponad 700 atakom na siły koalicji, w tym głównie na żołnierzy polskich w strefie Ghazni. [5]

Tak więc, niech głównym kryterium jakości operacji i sił specjalnych będzie ich cicha skuteczność. Z tego powodu to Ty, drogi czytelniku, musisz sam sobie odpowiedzieć na pytanie ile jesteśmy dla Ciebie warci. Chwalenie się sukcesami jest przejawem pychy i zaprzeczeniem zasad naszego Credo.

Masz już gotową odpowiedź? Dziękuję. Wiedz o tym, że dla nas nie ma większego zaszczytu niż Twój szacunek i uznanie.


[1] Encyklopedia Popularna PWN, wydanie XXVIII, wydawnictwo PWN, Warszawa 1998

[2] norma ISO 9000

[3] DD/3.5 Operacje Specjalne, Dowództwo Wojsk Specjalnych, Kraków 2011.

[4] „difakowiec” – słowo pogardliwe, pochodzące od amerykańskiego skrótu DFac (dinning facility – stołówka), oznaczające żołnierza, który nie opuszcza żadnego posiłku, ponieważ nie wyjeżdża nigdy poza bazę.

[5]http://www.inp.uj.edu.pl/reportaze/-/journal_content/56_INSTANCE_E4ZZ7MUdmQLl/3905854/16677455

 

 
 
 
 
 
generuj pdf
Kontakt

Jednostka Wojskowa KOMANDOSÓW
Sobieskiego 35
42-700 Lubliniec
tel. 261101111
fax. 261101380
4101.sekretariat@ron.mil.pl